Podróż

Rotorua

W weekend 20 w 21 Sierpnia wybrałem się na wycieczkę szkolną do Rotorua. To nie był chyba najtańszy przelot, ale było warto!

20/08/2016

Jesteśmy om 08:45 oczekuje szkolne. Jest to dość długi jazdy autobusem, dzięki czemu można lepiej zostawić na czas. Chodzi o drogę 4 godzina. Nie zrobiliśmy dużo. Po dwóch godzinach zatrzymaliśmy odwiedzić Waitomo Glowworm. Zaczęło się z przewodnikiem w jaskiniach. Są to bardzo duże i ładne. Składają się one z pewnej białego kamienia, które naprawdę mogą urok. Po tym, jak widział go bierzemy schody poszedł głębiej pod ziemią i nie było znaleźć rzekę. Włożyliśmy nas w łodzi i co wtedy opłynąć. Samo w sobie nie było specjalną łodzią aż wzrok. Były wszystkie widoczne małe niebieskie kropki. Jedyną nieco większy od drugiego. W rzeczywistości jest to świecące robaki. To ich "ogon’ wskazuje, że światło niebieskie. Naprawdę miło zobaczyć!

Jak jechaliśmy, byliśmy szybko przystanek w Otorohanga. Mamy również znaleźć czas, aby zjeść nasz lunch.

Potem było jeszcze dwie godziny do Rotorua. Poszło całkiem szybko do przodu. Bo usiadł obok Anny w autobusie, a jeśli nie trochę czasu na rozmowy przebiega pomyślnie. To bardzo zabawne, ale mogę powiedzieć, zapach po jakimś czasie, kiedy przybywały. 😂 Ponieważ w Rotorua wiele basenów wrzące błoto, śmierdzi tam niektóre. Pachnie całkiem dosłownie tam zgniłych jaj. Będziesz szczęśliwy najlepszy rap używany do tego, więc nadal można korzystać z pobytu. Byliśmy pierwszą odpadły w schronisku “The Backyard Inn”. We hadden daar wat vrije tijd op ons te installeren. Pokoje były małe, ale czyste. Spałem z Anną w pokoju. Potem, to wkrótce czas na opuszczenie naszej kolejnej działalności. “Tamaki Maori Village”. W drodze do wsi Maori, kierowca autobusu nauczył nas trochę Maori. Naprawdę dużo nie wiem, ale "pakipaki’ (oklaski), "EY’ (i) w "Kia Ora’ (Halo) zijn me wel bijgebleven. Po przyjeździe zostaliśmy powitani natychmiast jego Maorysów. Nie przeprowadzono prawdziwy Powhiri. Nawiasem mówiąc wykonują one może generować dość ofensywny / zagrażające wrażenie. To oczywiście nie. Następnie zostaliśmy powitani w wiosce Maorysów. Znaleziono tu kilka domów, a każdy dom opowiadał nam coś więcej o kulturze. Zaczęliśmy na stoisku, gdzie byliśmy po prostu powiedział o rzeźbie Maorysów. Następna stacja była wcześniej warsztat. Tu uczono Haka. Ponieważ jest to wykonywane przez ludzi tylko były również próby. i owszem, to było zabawne zobaczyć. W następnym domu, to był czas dla dziewczyny, aby spróbować czegoś. POI tańca uczono nas. Jest to typowy taniec z piłką na sznurku. Wygląda to bardzo łatwy zewnątrz, ale z pewnością nie jest. Potem dano doktryny wyjaśnić kilka gier, które były odtwarzane. np: gra dla czterech graczy. Wszyscy się kij o wielkości ziemi do klatki piersiowej. Idziesz stanąć na kręgu i umieścić ten kij pionowo do ziemi. Wtedy jest piąta osoba "Matau’ (prawo) o "Mahui’ (spinki do mankietów) nazywa. Jest on przeznaczony jako odtwarzacza do uruchomienia we wspomnianym kierunku i spróbuj chwycić kij innego gracza, zanim spadnie na ziemię. Nie próbowałem, ale to wydaje się bardzo miła! 😊 Po dwóch innym razem arcydzieła dla Hangi było. Jest to typowy sąd Maori w ziemi jest przygotowany. Nie było wystarczająco dużo żywności dla wszystkich. Były ziemniaki, marchew, sałata, wyrko, małże, vis, chłostać,… Voldoende dus 😉. Było deser. Po jedliśmy do syta wokół wróciliśmy do schroniska. Dobranoc!

21/08/2016

Musieliśmy wstać wcześnie dziś, bo dziś nie były zabawne działania zaplanowane. Po śniadaniu jesteśmy na drodze do Te Puia dostał w autobusie. Jest to obszar, gdzie kałuże i rozpryskiwania wody może wyglądać skałach. Wybraliśmy się z przewodnika po całej domeny. Najpierw udał się do skał. To bardzo dziwne, aby zobaczyć. Otwiera pary / dymu ze skał i wyjść z wody. To dlatego, że jesteśmy w obszarze Te Puia trzy kilometry usiąść na szczycie lawa. Zapewnia to, że warstwa wody w glebie w celu odparowania i znaleźć sobie drogę przez skały. Ponadto, zapewnia to, że w niektórych miejscach wodę do góry strzykawki. Podobało mi się tam, że można po prostu usiąść na skale i było gorąco. Dobry na zimę 😉 i znowu, pachnie to się nie. Następnie przystąpiliśmy do quagmires. To było bardzo zabawne zobaczyć w rzeczywistości. Po tym nadszedł czas, aby zobaczyć jakieś prawdziwe kiwi! Są bardzo słodkie zwierzęta. Bardzo dobrze, że nie widział jej powodu ciemni, ale to było słodkie. Następnie udaliśmy się do odwiedzić kilka domów maoryskich. Było już czas, aby przejść do następnej czynności, trochę dalej. To był czas dla 'Sanki przejażdżki ". Jesteś w rodzaju małego wózka / wózek i biegnie wzdłuż góry off. (Widok na szczyt góry był naprawdę bardzo miły!) robić to było bardzo fajne. Po każdym zejście trzeba było iść na górę z wózkiem. To był zadowolony z wyciągu narciarskiego, Nie chciałem chodzić za każdym razem 😂. Byliśmy trzy razy, aby zejść z wózka. To rzeczywiście może być trochę więcej, ale byliśmy prawdopodobnie wejdzie w czasie niedoboru. W rzeczywistości, musieliśmy 14:30 na farmie są. Tutaj rodzaj pokazu odbyła się owce. Różne rodzaje owcy zostali wezwani, aby włączyć etapie, każda produkuje tę owcę ze znakiem jakiej wełny. Mają ogoloną owce, jagnięta pić podane i dojone krowy.

Po tych wszystkich zabawnych działań, było niestety czasu na powrót do domu. Tym razem, albo kawałek. To był bardzo fajny weekend,!!

IMG_7996

Mountain top z przejażdżki saneczkarstwie

IMG_7935

Te Puia Domein

IMG_7953 IMG_7930

Zostaw komentarz

Adres e-mail nie będzie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone * *

Udowodnij, że to ty * Termin został wyczerpany. Odśwież CAPTCHA.