Podróż

Camp Taurewa

12/09/2016

Dzisiaj pojechałem z dużą grupą studentów poszedł do obozu. Byliśmy grupą 32. I wyglądał na bardzo oczekuje na obozie, musieliśmy podjąć decyzję na początku sierpnia nawet wszystkie, co robimy lub nie lasy. Musieliśmy 6:30 w szkole. Wczesne rozpoczęcie tak. Wyszliśmy na Tongariro National Park. Co stanowi około 350 km stąd. Dotarliśmy tam około 9 godziny przerobione. Na szczęście nie przeszły przez cały czas 😉. Najpierw zatrzymał się ponownie w Jaskinie Waitomo. Więcej na ten temat można przeczytać w sekcji "Rotorua". Następnie zatrzymaliśmy się w Otorohanga jeść. Następnie udaliśmy się do "Domu Kiwi’ Przeminęło. Zrobiliśmy kilka kiwi widziana. Człowiek, które mogą być agresywne 😅. Byliśmy tam, bo akurat w momencie dostali jedzenie. Kiwi zaczął atakować pielęgniarkę haha. To było rzeczywiście bardzo ładny za mały nie mógł wygrać. Były też znaleźć wiele innych ptaków. To faktycznie rodzaj zoo, szczególnie dla ptaków. Po przygodzie ptaków pojechaliśmy Camp Taurewa. Obóz składa się z wszystkich różnych chat. Dziewczyny były podzielone pomiędzy czterech kabin. Dwa z dwóch osób, a jeden z ośmiu z dziesięciu. Spałem z sześcioma innymi w pokoju 8. Byliśmy cztery Niemcy, dwa Belgowie oraz Norweski. Więc mieliśmy łóżko o narzucić nasze kieszenie. Po tym, jak osiadł w spodziewaliśmy się w jadalni. Jak zostały umieszczone w grupach mieszanych. W tych grupach mieliśmy pracę każdego dnia. Zadania były: pranie, cięcia pozdrowienia, kucharz, czyszczenia łazienki i przygotowuje obiad. po jedzeniu (Sałatka z makaronem z białym sosem i brokułami) mieliśmy zmywarki. To wciąż nie było tak źle. Potem graliśmy w tenisa stołowego. To nie było do tenisa. graliśmy: Dookoła świata. Podczas spaceru wokół stołu i włącz piłki, gdy nadejdzie Twoja kolej. Gdy zegar hit wpół do jedenastej, że nadszedł czas, aby iść spać 💤

13/09/2016

Dzisiaj, kiedy mamy się nie mogliśmy narzekać. Jesteśmy om 06:00 pobudzony i kiedy wyszliśmy na zewnątrz, aby przejść do tabeli śniadanie, byliśmy przytłoczeni z super pięknym wschodem słońca. Zdjęcia można znaleźć pod adresem “Zdjęcia Nowa Zelandia” 😊
Po mieliśmy umieścić na naszych ciepłych ubrań mamy na drodze do skibusem. Wyszliśmy na "Mount Ruapehu". To było kilka minut jazdy, ale szybko spadł w sumie nie jest tak źle. W dniu przyjazdu pokazano nam cały skigerief. Nie mogę się doczekać, aby go. Jedyny minus to pogoda. Było wiele mgły więc widoczność była może 50 metr. Musieliśmy znosić cały test praktyce mało. Potem, podzielono na dwie grupy:. Początkujących i zaawansowanych. Uważam, że ten nie jest idealny, ponieważ nie jestem początkujący, ale ja na pewno nie postępuje. Byłem dobrze przygotowany egzekwowane, ale po prostu nie zaplanował dołączyć do klasy, jeśli nie chcą, bo "każde nadmierne trudności". Anna i zacząłem jazdy na nartach na stoku dla początkujących. Powiedziano nam, że wkrótce zmęczony i podeszła, ale "na górę". Tu były 4 różne rodzaje tras. Oni naprawdę nie działa tu z czerwonym, niebieski i czarny, ale jeśli muszę go ocenić, powiedziałbym,: dwa niebieskie, czerwony i czarny. Zrobiłem niebieski i czerwony. Zaczęliśmy z błękitem uruchomić "Ogród skalny’ nazwie. Prawdopodobnie ze względu na dużą ilość kamieni, aby znaleźć tam. Następnie udaliśmy się do czerwonych tras. Ja osobiście uważam to dość niebezpieczne, częściowo ze względu na złą pogodę. Także, to po prostu nie było bardzo jasne, gdzie na narty i śnieg był bardzo złe. Przysłona była prawdziwa praca. Po przygodzie włożyliśmy w pubie zjadane na stokach i nasz obiad.
Po nartach, poszliśmy do gorących basenach. Są naturalnie podgrzewane baseny. To tak naprawdę bardzo zadowolony po nartach o temperaturze od 5 ° C raz w puli 40 ° C.
Potem wróciliśmy do obozu, aby jeść i przygotowywać nasze torby na następny dzień. W rzeczywistości, udaliśmy się na dwudniowym urlopie. Mieliśmy również zadanie: łazienki oczyścić. Po męczącym dniu to w końcu łóżko czas.

14/09/2016

Również dziś wstawszy w programie. Jej najlepszy był dobrze, że mieliśmy przygotowane nasze torby wczoraj. Chciałbym to rano nie ma już odpowiednie. Musieliśmy się sporo. Mieliśmy wszystko, czego sobie jeszcze wnieść w naszym plecaku. Który składał się z: A legginsy termo i góry, krótka, chcą sokken, spodnie deszcz, sweter z wełny lub polaru, płaszcz przeciwdeszczowy i rękawiczki. Musieliśmy wziąć wszystko dwa razy, ponieważ wszystko, co nosił będzie nadal moczone w dniu przyjazdu w kabinie. Mieliśmy również do przewozu żywności. Ten składał się z risotto, groszek, pół bochenka, masło, dwa garnki, dwa piece Exchange, zapalniczki, dżem, papka, mus czekoladowy, kukurydza, cukier, mleko w proszku, czekolada w proszku (dla mleka czekoladowego), … A niektóre rzeczy. Jedzenie było dobrze rozdzielone między cztery. Byliśmy podzieleni na jeszcze dalsze podwyżki w dwóch grupach. Jedna grupa składała się z 12 dziewczyny i podszedł 8km od pierwszego dnia i około 5 km z powrotem. Inne grupy składały się z 12 chłopcy i 8 dziewcząt, Byłem członkiem tej grupy. 14,3km Szliśmy w pierwszym dniu i 5.6km dnia następnego.
Dla prawdziwego wyjścia nadal jesteśmy autobusem do centrum dla zwiedzających od Whakapapa napędzanej. Stamtąd byliśmy wreszcie podzielić i może rozpocząć przygodę. Zaczęliśmy nasz spacer dość cichy. To było bardzo blisko pierwszego pół godziny. Gdy schodzimy zaczęło mu trochę więcej góry i wzgórza w lesie. W końcu dotarliśmy do wodospadu! To było bardzo miłe i fajne! Jesteśmy tam zatrzymał także po raz pierwszy od dwóch godzin cookie i łyk wody. Dlatego jesteśmy za spacer wodospadu. To było naprawdę fajne do zrobienia i bardzo wymagający zbyt. Jak powiedziałem, my i tak moczono. Dat kwam niet alleen door de waterval maar ook omdat het al sinds ’s morgens vroeg was aan het regenen. W lesie mieliśmy pewną ochronę, ale pozostał w. Następnie wędrowaliśmy dalej. Było jeszcze o 4 godziny do chaty. Zaczęliśmy dużo tych czterech godzin, wiele schodów. Gdyby mianowicie uzyskanie informacji, gdzie zaczyna się wodospad. To było rzeczywiście bardzo najgorszy z całej spacer, kopnięcie. Następnie weszliśmy do pewnego rodzaju otwartych przestrzeni od strony gór. W związku z tym nie mieli żadnej ochrony przed deszczem. Po około dwóch godzinach, nadszedł czas na kolejny "wyzwanie". Musieliśmy przejść przez rzekę. Podszedł do naszych kolanach. Niezupełnie piknik kontynuować wędrówki powrotem mokrymi stopami, maar i owszem, który był kiedyś częścią Teraz!. Po przygoda rzeka była pora kolacji, znowu około dwie godziny później niż w naszym poprzednim przystanku. Dużo razem nie, Wkrótce zaczął kontynuować chodzenie. Po drodze było kilka gier rozgrywanych i było coś do rozwiązania zagadki. Po powrocie do domu będzie na pewno wam tajemnicę, hihi. 😊 . Ponadto, musieliśmy przejść przez kolejną rzekę, To nie była tak głęboka. Co naprawdę mi się podobało to, że nawet poszliśmy przez śnieg. To było na pewno dojść do zapamiętania. Po sześciu godziny i pół godziny spaceru w końcu dotarliśmy do kabiny. Ten domek jest również nazywany hotel z kabin, ponieważ jest tak nowa. Po przybyciu tam również wydawały się zatrzymać trzech innych osób w naszej kabinie. Rzeczywiście, jest otwarty dla wszystkich. Kiedy poszliśmy musieliśmy natychmiast wykonać wszystkie nasze mokre ubrania i wprowadzenie nasze buty i plecaki. Następnie wziął nasze rzeczy z plecaka i poszliśmy do naszego pokoju. Chłopcy i dziewczęta, każdy miał oddzielny pokój. Musieliśmy podzielić się pokój dzienny z trzema innymi gośćmi. Jednym z problemów, to oczywiście nie, po prostu zasnąć w pokoju po męczącym dniu. Po tym, jak osiadł trochę musieliśmy gotować. Musieliśmy przygotować się do czterech w tych samych grupach po cztery nasze jedzenie. Anna i zrobiłem główny posiłek gotowy i Ariane i Julia wykonane deser gotowy. To było rzeczywiście bardzo fajne zrobić. Kiedy nasze jedzenie było gotowe, nauczyciel przyszedł do każdej grupy smak ryżu. Byliśmy sekund z 6,8 10😂. Po obiedzie było jeszcze grać w niektóre gry przy ognisku. Najpierw grali w karty, a następnie mają takie gry jak "czarnej magii’ grał. Skończyło wieczór z wilkołakami. To nie była grana sposób jaki znamy, ale to było naprawdę super zabawa! Po około dziesięciu w końcu poszedł spać. Co za dzień!

15/09/2016

Potem wstałem dziś w kabinie mieliśmy do natychmiastowego rozpoczęcia śniadania. Nie mieliśmy dużo czasu, ponieważ mieliśmy 11:00 Pogoda spodziewać w autobusie. Na śniadanie zrobiliśmy jakąś gorącą czekoladę i płatki kukurydziane. Po śniadaniu mieliśmy do przygotowania naszej wędrówki plecak. Oznaczało to, że można przejść przeszywający znów wyśmienite wszystkie mokre ubrania. Także powrót zakasać śpiwory, To nie zawsze jest zabawa. Po my oczyścić całą kabinę i jakie zdjęcia zostały wykonane nadszedł czas, aby ponownie opuścić. W momencie, musieliśmy umieścić z powrotem nasz plecak był najgorszy. Jesteś już wszędzie sztywne i należy następnie umieścić z powrotem ciężki plecak. Na szczęście dla nas większość jedzenia już nie ma. To także nie pada. Wkrótce zaczął chodzić. Było jeszcze około 5,6 km do najbliższej drogi. To było dość ciepło dzisiaj. Posuwamy się również przestał więc mogliśmy zdjąć sweter z polaru. Na drodze kierowca autobusu był (Freddy 😆) czeka na nas. To był dość spokojny spacer. Stosunkowo płaski i częściowo przez las. Kiedy wyszedł z lasu mieliśmy także widok pięknej góry! W końcu dotarliśmy w autobusie. Pierwszą rzeczą, jaką zrobiliśmy było szczere dzielenie się druga grupa nasze przygody. Inne strony grupy, które musieli spędzić noc w małej chacie bez światła. Miały 16:00 Wszystko w ich chaty i mamy 18:00. Mieli także przeszywający rzekę aż do bioder (Dla mniejszych grupy, oczywiście,). Cieszę się, że byłam w grupie. Następnie pojechaliśmy do wsi, w pobliżu miejsca, gdzie idziemy rafting. Byliśmy tam 45 minut odłożyć i zjadane. Potem było jeszcze 5 minut jazdy umieścić rafting.
Dostaliśmy się tam różne rzeczy musieliśmy zrobić, zanim mogliśmy stanąć na łodzi. Aby rozpocząć mamy bluzy polar nad kombinezon z krótkimi rękawami, potem płaszcz, a następnie buty do wody. Dostaliśmy również hełm kamizelka. Po byliśmy sobie wszystko wskoczyliśmy z powrotem do autobusu i pojechaliśmy do rzeki. Po przyjeździe mieliśmy z dużych na małe stoisko i byliśmy podzieleni na sześć grup. Usiadłem z Anną w grupie i dostał opiekuna naszej grupy przypisane Grace. Była jedyną kobietą "przewodnik woda". Myślałem, że to fajne, Może to nawet coś dla mnie 😉. Najpierw mamy "odprawa w zakresie bezpieczeństwa’ a następnie mogliśmy w końcu opuścić. To była rzeka klasy trzeciej. Pięć jest najwyższy i jeden jest najniższy. Piękny w środku, tak. Szukałem bardzo doczekać rafting i na pewno było warto. Rzeka zawierał wiele skał więc trzeba płynąć czasami bardzo techniczne. Prawie każde nowe wyzwanie jako "rapid’ usłyszał imię. Nazwy te miały miejsce w przeszłości, rękę wydarzeń. Tak powiedział jeden z nich "Air New Zealand". To dlatego, że tam był kiedyś grupa stewardes i cała łódź przewrócił się w tym miejscu. Mieli pływać za łodzią. Ponadto, nie jest kawałek od rzeki, że "Legbraker’ wezwanie: (Nie dla wrażliwych czytelników) Była to grupa młodych ludzi, którzy przyszli rafting bez opieki. Ktoś wpadł na pomysł spingen z łodzi i pływać cały kawałek. To niestety zabrakło indziej. Został zatrzymany z dwóch nogach między dwoma skałami. Jedynym sposobem było wydostać się z jego nogi, łamiąc ich obu. ale dość, u nas nic się nie stało. około 3/4 cały spływ był spokojny obszar, w którym możemy wyskoczyć z łodzi, to ja też z przyjemnością. 😊 To było rzeczywiście 14 km podróż po wodzie. W dniu przyjazdu było kilka zdjęć wykonanych z nas w łodzi.
Kiedy wszyscy szkoda wystarczająco szybko przeszli z wody w kierunku autobusu i pojechaliśmy z powrotem do hotpools. I znowu bardzo cieszyć. Kiedy przyjechaliśmy, mieliśmy wrócić do obozu natychmiast rozpocząć cięcia z warzywami. Było to mianowicie spaghetti dziś. Uważam, że jedzenie bardzo dobre dziś. Następnie musieliśmy przygotować naszą torbę na jutro. Musieliśmy wyjechać następnego dnia tj szybko dotrzeć do szkoły na czas. Mieliśmy również oczyścić cały obóz. Byliśmy znowu podzielono na grupy i każda grupa dostaje listę kontrolną rzeczy, które trzeba zrobić. Mieliśmy do pracy w kuchni i czyszczony około dwie godziny snu w tej samej kuchni. Następnie nadszedł czas, aby iść spać.

16/09/2016

jeśli 6 godziny byliśmy na, mniej niż trzy minuty później byliśmy w drodze do domu w autobusie. Nie są często zatrzymywane w drodze powrotnej. Jesteśmy wokół 11:00 powrotem w Otorohanga przestał jeść. Następnie pojechaliśmy do Pukekohe. Zatrzymaliśmy się tam na lody. Po raz pierwszy chciał wziąć dwie kule, ale ten rozmiar kuli. Jednym z nich był na tyle 😉.
jeśli 14:45 w końcu dotarliśmy do szkoły. To był naprawdę miły tydzień!
Ale moje plany nie są jeszcze zrobione. ’s Avonds om 19:00 udaliśmy się do szkoły muzycznej. Mieliśmy mianowicie już kupił bilety dla. Podany muzyczna "Lakier do włosów". To było naprawdę profesjonalne. Byłem zadowolony, że poszedł!

Bardzo podobał mi się mój tydzień! Chciałbym zrobić to bardzo po raz kolejny!

img_8560

wodospad

img_8562

Kabina byliśmy Waihohonu

img_8554 img_8672

2 myśli “Camp Taurewa

  1. Louise

    Hahaha tak dziwne, że można jeździć na nartach tam cicho, a tu jest to 30 ° C. chłodny ziemia, masz mnie całkowicie przekonany tam

Zostaw komentarz

Adres e-mail nie będzie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone * *

Udowodnij, że to ty * Termin został wyczerpany. Odśwież CAPTCHA.